Aktualny czas: 08-19-2017, 10:56 PM Witaj! (LogowanieRejestracja)


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rozwód z orzekaniem o winie
04-28-2013, 10:22 AM
Post: #1
Rozwód z orzekaniem o winie
Co mi daje taki zapis? I jak tę "winę" udowodnić.Mój mąż przyznał mi się do zdrady ale słownie.I w którejś z kłótni powiedział, że nie zamierza tego powtarzać przez sądem i że zrobi wszystko żeby mi tę winę udowodnić, że zaniedbałam pożycie małżeńskie. co zrobić teraz? nie stać mnie na super adwokata. Mamy spory majątek ale całym dysponuje niestety on. Prowadzi firmę a ja wychowuje dzieci, ostatnio daje mi mniej pieniędzy abym chyba własnie nie miała na dobrego adwokata. nie mogę nawet sprzedać auta aby mieć gotówkę bo wszystko jest na niego ;/
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-28-2013, 10:25 AM
Post: #2
RE: Rozwód z orzekaniem o winie
Proponuję rozwód za porozumieniem stron, nie ma sensu prać brudów w sądzie, poza tym, jest jedna rozprawa i jesteście wolni.
Przypuszczam, że bez świadków ani on Tobie nie udowodni winy, jeśli zaś będą świadkowie, to będziecie się rozwodzić latami...
Ja rozwiodłam się 2,5 roku temu za porozumieniem stron, była tylko jedna rozprawa, miałam świadka ( mojego tatę), żeby poświadczył, że córce się krzywda nie dzieje, mieliśmy również ustaloną między sobą kwestię alimentów, wszystko trwało raptem 30 min.
Obecnie chcę się zająć podziałem majątku, ponieważ były mąż nie wywiązał się z obietnicy i chciał mnie wyrolować. Na adwokata też dużo nie wydasz bo pewnie max z 2 tyś, góra 3 jak dobrego.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-28-2013, 10:30 AM
Post: #3
RE: Rozwód z orzekaniem o winie
Przede wszystkim bardzo dużo zależy od charakterów małżonków. Jeśli oboje nie czują się winni i chodzi o utartą "niezgodność charakterów" (czasami to dziwnie brzmi po np. 20 latach pożycia) sprawa jest oczywista dla sądu i wystarczy zazwyczaj jedna rozprawa i po "kłopcie". Gorzej, jeśli przynajmniej jednemu z nich nie odpowiada wizja rozwodu (jest temu przeciwny, bo nadal kocha partnera), są dzieci, albo wina tak do końca trudna jest do przypisania jednej ze stron, bo często po części różnych zaniedbań winni są oboje (każdy ma na sumieniu mniejsze lub nieco większe grzeszki, które wprowadziły zamieszanie w związku). Taka sytuacja jest u mnie. Partner ma mi za złe kilka rzeczy (nigdy nie doszło z mej strony do zdrady), myśli o rozwodzie, powtarza, że kiedyś i tak mnie zostawi, a ja nadal kocham i robię wszystko, aby nasza rodzina była trwała i szczęśliwa, tym bardziej, że są dzieci. Wiem (przynamniej teraz tak myślę), że jeśli sprawa trafiłaby na wokandę "pójdę na noże" i postaram się udowodnić ślepy egozim, głupi upór, zawiść oraz to, że jest jak w przysłowiu "przygarniał kocioł garnkowi". Druga połówka ma na sumieniu wiele grzeszków, które w oczach każdego nie cementują związku a wręcz odwrotnie. Wiem o wielu sprawach o których nawet nie powiedziałem że wiem, bo nie chcę psuć naszych relacji, ciągle wierzę, że to nic nie znaczy i że ocalę nasz związek. Wiem też, że kiedy będę pod murem, przywołany do odpowiedzi, użyję tych argumentów, bo niewielka jest granica pomiędzy miłością a nienawiścią. Koleżaka to przerabiała spraw kosztowała ją prawnie 10 tyś złotych bo mąż postanowił zrobić wszysto aby jej życie utrudnić - jak masz mieć pod górkę to już od poczatku lepie wysuń mocne działa.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-28-2013, 10:39 AM
Post: #4
RE: Rozwód z orzekaniem o winie
Jeżeli sytuacja nie jest jednoznaczna, lepiej zrezygnować z orzeczenia o winie. Jeżeli rzeczywiście on w łatwy sposób mógłby Ci jakieś poważne zaniedbania udowodnić, to lepiej rozstać się byle szybciej. Czasem jest tak, że mąż co prawda zdradza żonę i jest winien rozpadu małżeństwa, ale żona np. robi ogromne długi przez swą chorobliwą rozrzutność, z której nie chce się leczyć. I w takim przypadku winni będą oboje. Jeżeli oboje będą chcieli udowadniać sobie winę nawzajem, to rozwód i tak będzie orzeczony z winy obopólnej, a oni oboje narażą się na bardzo przykre postępowanie dowodowe. Jeśli jednak jesteś naprawdę w porządku, dbałaś o dom i dzieci i nie można Ci niczego zarzucić, warto uprzeć się przy orzeczeniu o winie choćby dlatego, że w przypadku popadnięcia w niedostatek będziesz mogła zawsze ubiegać się o alimenty od byłego męża. W przypadku rozwodu bez orzekania o winie - też, ale tylko przez kilka lat. No i gdyby to on chciał w niedostatku ubiegać się o alimenty od Ciebie - przy orzeczeniu o jego winie nie będzie miał takiego prawa. Ten argument przeważył za tym, żebym zdecydowała się na ten wariant przy rozwodzie z moim wiarołomnym mężem. Przedtem jednak zadbałam o to, żebym miała dowody, bo też mi powiedział, żebym zapomniała o orzeczeniu o jego winie. Zdobyłam więc takie dowody, niezbite, na piśmie, ale nie musiałam ich nawet wyciągać, bo na rozprawie okazało się, że on (wcale nie wiedząc o tych moich dowodach) jednak przyznał się do winy sam. Potem wyszłam za mąż powtórnie, więc już nie będę się nigdy ubiegać o alimenty od niego na siebie, ale i tak wole, że zdecydowałam się na to orzeczenie o winie. Mam na papierze, że mojej winy w tym nie było Smile Adwokaci nie są potrzebni - obronisz się sama, ale musisz mieć dowody. Mogą to być też świadkowie (byle tylko prawdziwi). I nie muszą to być nawet osoby, które osobiście coś widziały, mogły tylko słyszeć.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05-07-2013, 03:30 AM
Post: #5
RE: Rozwód z orzekaniem o winie
Nie no po prostu czytać się nie da. Ludzie jeśli już decydujecie się na rozwód to informacji jak się rozwieść na forum się nie szuka. Jeśli małżonek może robić jakiekolwiek problemy TO ROZWÓD TYLKO Z ADWOKATEM bo inaczej możecie całe życie żałować - nie masz pieniędzy na adwokata to pożycz. Ile razy później się czyta jak to Ci właśnie co twierdzili, że samodzielnie jest najlepiej na sali sądowej wychodzili na tyranów albo na histeryczki bo adwokat strony przeciwnej tak ładnie sprawę przed sądem przedstawił - adwokaci rozwodowi prowadzą setki spraw i dokładnie wiedzą jak postąpić a stronę występującą bez pełnomocnika profesjonaliscie pogrążyć jest bardzo łatwo. I z tymi wszystkimi pytaniami wtedy do adwokata!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości